poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Marsylianka-"Kobieta idealna" cz.2

Rewolucja francuska doprowadziła do gwałtownych zmian w modzie. Reforma strojów miała za zadanie doprowadzić do równości i przywrócić starożytne wzory.

Suknia z białego muślinu lub gazy wycięta w antycznym kroju miała uwieczniać ruchy ciała. Przewiązywana była szarfą w barwach narodowych. Włosy rozpuszczone, na nich czapka frygijska. Poza tym codziennością był plebejski fartuszek i sandały. Charakterystyczny dla tego okresu był brak ozdób.

Przede wszystkim skrócono długość spódnicy i uwolniono je od gorsetu.

sobota, 20 sierpnia 2016

Dworek Potockich, czyli sesja w Julinie

Kiedy ma ukochana siostra Tosia oznajmiła wczoraj, że jedzie na stadninę w Julinie już wiedziałam, iż chcę mieć sesję właśnie tam. Czasu jak zwykle było mało i po próbie zrobienia fryzury, która w ogóle sama się rozwaliła, zwątpiłam. Na dodatek siostrzyczka oznajmiła, że mam 10 minut do wyjazdu (ubrania nie wyprasowane, zagrzebane w pudle, ja nie ubrana a fryzurę mam zacząć od zera i brak pewności czy aparat jest naładowany) bynajmniej nie byłam ucieszona.

I kiedy Tosia poszła na jazdę, ja wraz z mamą poszłyśmy kupować bilety. Gościu zadał nam pytanie  czy my bez Pana, na co mama beztrosko odparła, że pan został w aucie ze śpiącym dzieckiem. Zreflektowała się kiedy zobaczyła parę młodą robiącą zdięcia i wytłumaczyła się z pomyłki. Mym rzekomym mężem był mój tata, który musiał zostać z moim młodszym bratem.
Uciekająca panna młoda :-P



Pierwszy raz miałam sesję w stroju historycznym poza domem i w sumie spodziewałam się tego, że będę zwracać uwagę, ale nie było tak źle. Jedna dziewczyna pokazując na mnie palcem mówiła: "Mamo, biała dama".
Kremowa, kremowa dama


Starsze małżeństwo wspomniało, że na schodach, na których wiązałam rozsznurowanego buta, Potoccy mieli robione zdjęcie.







I oto zobaczyliście obie sukienki, które zabieram na Złote Popołudnie. Nie jest do końca wiadome czy pojadę, ale z okazji tego, że tydzień później mam urodziny, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, dotanę przedwczesny prezent w pakiecie z białymi rękawiczkami.

Kobieta za Ludwika XVI-"Kobieta idealna" cz.1


W epoce oświecenia królowała prostota. Kobieta musiała zrezygnować z panieru na rzecz turniury. Piersi winny być uniesione do góry, dlatego oprócz gorsetu damy nie raz używały chusteczek.Rękawy stały się węższe.

Co do fryzury dominowały włosy naturalnie rozpuszczone o długości do ramion. Na nakrycie głowy wpływ miała anglia- zaczęto nosić słomkowe budki i cylindry.

"Kobieta idealna"- czyli zmiany gustu na przestrzeni wieków


"Kobieta idealna" to tytół serii wpisów o ideale kobiecości i ubiorze damskim w poszczególnych epokach.
Załorzenie jest takie, że rozpocznę od czasu poprzedzającego empire i regencję (chyba moje ulubione), czyli od drógiej połowy XVIII wieku, kiedy we Francji panował Ludwik XVI.  Zatrzymam się na pierwszej wojnie światowej, chyba że zdobędę materiały na kontynuację dzieła.
Kolejne me zamiary to wyrobić się do końca września, no może października.
Nie przedłużając zapraszam do czytania.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Sesja w dziennej sukni z 1810

Wczoraj doczekałam się mojej pierwszej sesji w mej drógiej z kolei uszytej sukni. Moimi fotografkami były mama i siostra.

Przygotowania do niej szły dość opornie. Na początku musiałam zmagać się z żelazkiem, któro nie chciało współpracować. Gdy suknia była już w stanie do zaakceptowania przyszła kolej na fryzurę zrobioną z warkoczy i twistów bez żadnych loków, gdyż moje włosy są na tyle niepodatne na kręcenie, że gdy już się zakręcą, mimo lakieru, rozprostowują się po 10 minutach. Na koniec odpadły mi szelki od halki ( muszę zamiast wstążek wszyć coś mocniejszego i nieprującego się).
A teraz zdięcia:







środa, 10 sierpnia 2016

Szycie bez zamka... Czyli dzienna suknia z 1810 zrobiona po historycznemu cz. 2

A więc w tej części, oprócz chwalenia się nowym wytworem, pokażę jak w praktyce wygląda zakładanie sukienki regencyjnej bez koniecznosci pójścia na łatwiznę.

Zapinamy haftki.


Wiążemy wstążkę

Zapinany guziki.

Voilá. Suknia trzymająca się na człowieku ( bez zamka) gotowa.
I jak wam się podoba?

wtorek, 9 sierpnia 2016

Szycie bez zamka ... Czyli dzienna suknia z 1810 zrobiona po historycznemu cz.1

Witam. Aktualnie wzięłam się za szycie sukni regencyjnej z kremowego, lnianego materiału. Trochę czasu minęło zanim natrafiłam na patent zakładania sukni bez zamka ( bo niestety, ale w xix wieku zamków nie było).
Dla tych, którzy borykają się z problemem, i zmuszeni są wszywać zamki,pokażę jak nieduże modyfikacje wykroju zamieszczonego w poście o mojej pierwszej sukni regencyjnej mogą przynieść jak najbardziej historyczny efekt.
Mam nadzieję, że jest to w miarę widoczne a gdy już skończę sukienkę pokażę dokładnie jak ją założyć według dziewiętnastowiecznych standardów.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Moje pierwsze próby szycia- suknia regencyjna







Kożystając z wykroju znalezionego w internecie przeliczyłam cale na centymetry i wzięłam się za wycinanie


Szło mi to trochę opornie zważywszy na brak doświadczenia, ale w końcu się udało. Materiał dostałam kiedyś od babci, więc stwierdziłam że trzeba go wykożystać. 




Tak to jeszcze chwilę temu wyglądało.
Teraz natomiast...

... jest prawie gotowe. Trzeba jeszcze wszyć zamek z tyłu, ponieważ brak doświadczenia i wystarczających informacji na temat zapięć tamtego okresu nie pozwala mi na nic więcej. 
Gdy suknia będzie całkiem wykończona pokuszę się o zrobienie sesji zdjęciowej by udowodnic, że nie prezentuje się ona tak marnie jak na wieszaku.

Czemu historia igłą pisana

Otóż niedawno zauroczyła mnie "Duma i uprzedzenie" pióra wybitnej pisarki Jane Austen.I zaczęło się oglądanie wszystkich możliwych ekranicacji, czytanie w oryginalnym języku. Kiedy przez przypadek w odchłaniach internetu wpadłam na wzmiankę o balach historycznych organizowanych w Polsce wiedzialam, że muszę wziąć w tym udział. Aby tak się stało należy uszyć odpowiedni strój i właśnie tu pojawia się największy haczyk: nigdy nie używałam maszyny do szycia. Z pomocą wyszła babcia, która zgodziła się pożyczyć mi starą maszynę na bliżej nieokreślony czas. 
I zaczęło się szycie z popełnianiem miliona błędów na skrawku materiału po czym podniosłam sobie poprzeczkę znalazłszy wykrój na suknię regencyjną. O etapach jej powstawania napiszę w kolejnym poście, gdzie wrzucę zdjęcie mojego cacka dostanego od kochanej babuni.